Najbliższy start: Praga, 18-20 maj 2012, Savona Cup.
RKC HaloNet na Baltic Cup … okiem i piórem Macieja Cesarza
18.01.2012
Mamy medal! 3 miejsce w Pucharze Krajów Bałtyckich!!!
W dniach 13-15 stycznia 2012 po raz kolejny odbył się turniej Baltic Cup, tym razem w Rydze. Tegoroczna edycja zgromadziła aż 12 ekip z 7 krajów. Faworytami niewątpliwie byli Rosjanie, którzy to niedawno awansowali do grupy A na Mistrzostwach Europy w Moskwie. Wśród faworytów na pewno znajdowały się też drużyny gospodarzy oraz ekipa z Finlandii, która z powodzeniem walczy o najwyższe lokaty w mocno obsadzonych mistrzostwach tego kraju.
W długą podróż do Rygi wyruszyliśmy już w środę wieczorem. Na miejsce dotarliśmy w czwartek około południa i po krótkim odpoczynku udaliśmy się na halę. Jak się okazało wcześniejszy przyjazd i dwugodzinny trening okazał się strzałem w dziesiątkę! Lód na hali okazał się bardzo szybki i bardzo “kręcący”, co bez wcześniejszego treningu mogło okazać się zabójcze w trakcie turnieju….
Pierwszy dzień zawodów rozpoczęliśmy od zwycięstwa z zespołem Litwy, który
całkiem niedawno awansował wspólnie z naszymi kolegami z Katowic do grupy B Mistrzostw Europy. Mecz bardzo szybko ułożył się po naszej myśli i przy wyniku 5:0 postanowiliśmy wypróbować kilka schematów, co tylko na chwilę pozwoliło Litwinom dojść nas na 2 punkty. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 8:3. Szczęście było podwójne, gdyż przed spotkaniem zagraliśmy bardzo dobrze LSD (2cm), który później miał być jedną ze składowych decydujących o awansie.
W drugim piątkowym spotkaniu przyszło nam się zmierzyć z faworyzowaną drużyną Łotwy 1 (skip - Ansis Regza). Od początku meczu graliśmy dobrze, co jednak przy odrobinie pecha nie zawsze dawało nam dobry efekt. Jednak to my po trzech endach prowadziliśmy 3:1. To jednak nie wystarczyło do końcowego sukcesu i po 7 endach musieliśmy pogodzić się z jednopunktową przegraną. Warto dodać, że w ostatnim endzie mieliśmy przewagę, która mogła nam przynieść zwycięstwo, jednak w dwóch zagraniach kamienie zachowały się wbrew naszym oczekiwaniom i mecz zakończył się wynikiem 3:4. W tym momencie wiedzieliśmy, że awans do czołowej czwórki dam na tylko i wyłącznie wygrana z faworytami z Finlandii oraz dobrze zagrany LSD.
Odpowiedź na pytanie czy możemy stawić czoła tak dobrej drużynie uzyskaliśmy już po kilku bardzo wyrównanych endach, w których – można by zaryzykować stwierdzenie - to my mieliśmy lekką przewagę. Po bardzo dobrych 6 endach na tablicy mieliśmy remis 3:3, a w ostatniej partii hammera po naszej stronie. Jak się okazało to była duża przewaga, gdyż to ostatnim kamieniem udało nam się odwrócić sytuację, wybić kamień Finów schowany za strażnikiem i pozostawić swój kamień jako punktujący! Wygrywamy mecz 4:3 a to daje nam zwycięstwo w grupie niezależnie od wyniku drugiego meczu! To wszystko dzięki bardzo dobrej i równej grze całego zespołu oraz wynikowi z trzech przedmeczowych zagrań LSD (suma 141cm i 2 miejsce w gronie 12 drużyn).
Po fazie grupowej zajmujemy drugie miejsce i znamy już drużyny, z którymi będziemy walczyć o najwyższe lokaty. W półfinale zmierzymy się z faworyzowanymi Rosjanami, natomiast w drugiej parze zagrają drużyny Łotwa 3 oraz Szwecja 2.
Do meczu z Rosjanami podeszliśmy z dużym spokojem, po trzech spotkaniach rozegranych na dobrym poziomie. Tak też wyglądały pierwsze partie tego meczu, gdzie nie udało się faworytom odskoczyć na więcej niż 2 punkty. Cios za cios w kolejnych endach i Rosjanie prowadzili 5:3 po 4 partiach, jednak to do nas należało prawo do zagrywania ostatniego kamienia w 5 partii. Tę właśnie część meczu będziemy jeszcze długo wspominać… Z ośmiu zagrywanych przez nas kamieni w tej partii aż 2! “złapały” coś na lodzie i całkowicie zmieniły swój tor. Niestety jednym z tych kamieni był ostatni kamień w partii… Zagrywaliśmy proste zagranie na 1 pkt przy dwóch kamieniach Rosjan w domu. Kamień wypuszczony przez Maćka niestety skręcił w nienaturalny sposób zaraz po wypuszczeniu, dodatkowo wpadł w strażnika Rosjan i dobił go do domu! W tak dziwny sposób przyszło nam się pożegnać z myślą o finale, gdyż powrót z wyniku 3:8 w dwóch endach z tak dobrą drużyną jest niemożliwy. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 5:8.
W niedzielne przedpołudnie wymazaliśmy ostatni mecz z pamięci i przyjechaliśmy na halę gotowi do walki o historyczny medal na Baltic Cup w rywalizacji mężczyzn… W meczu o trzecie miejsce przyszło nam się spotkać z zespołem Szwecji 2. Mecz kontrolowaliśmy od początku do końca, dzięki bardzo dobrej skuteczności całego zespołu. Szwedzi w ostatnim endzie próbowali odrobić 3 punktową stratę, jednak zostali “wypunktowani” i w momencie gdy stracili matematyczną możliwość wygranej - poddali mecz. Wynik 5:2 i wielka radość nie tylko z wyniku, ale też z poziomu gry jaki udało nam się utrzymać przez cały turniej! W finałowym spotkaniu nasi pogromcy Rosjanie po dogrywce pokonali gospodarzy i to oni odebrali największy puchar turnieju Baltic Cup 2012.
Dziękujemy wszystkim kibicom za trzymanie kciuków i wsparcie smsowe! :) Oczywiście dziękujemy również naszemu sponsorowi, który emocjonował się naszym występem do ostatniego kamienia!!! Pozdrawiamy i obiecujemy kolejne emocje w następnych występach!!!
Końcowa Klasyfikacja Baltic Cup 2012
Men
1. Russia 1 (Adamant-1)
2. Latvia 3
3. Poland (RKC HaloNet)
4. Sweden 2
5. Latvia 2
6. Finland
7. Russia 2 (Adamant-2)
8. Lithuania 1
9. Latvia 1
10. Estonia
11. Sweden 1
12. Lithuania 2